Rocznica, która skłania do refleksji. 25 lat 24/7Communication. Co pozostaje niezmienne?

Dirk Aarts Dirk Aarts
Founding Partner & CEO

Dwadzieścia pięć lat to bardzo dużo czasu w świecie komunikacji.

Świętując 25-lecie 24/7Communication, coraz częściej zastanawiam się nad tym, jak bardzo zmienił się świat od momentu powstania naszej firmy w 2001 roku. Kiedy Dorota Zmarzlak zakładała agencję, nie było mediów społecznościowych, smartfonów, a tym bardziej sztucznej inteligencji. Relacje z mediami znajdowały się w centrum naszego zawodu, a komunikację postrzegano częściej jako funkcję wspierającą niż strategiczną kompetencję biznesową.

Dziś tamten świat wydaje się niemal nierzeczywisty. A jednak w tej rocznicowej refleksji najbardziej uderza mnie nie to, jak wiele się zmieniło. Najbardziej fascynuje mnie to, jak wiele pozostało dokładnie takie samo.

Technologie się zmieniły. Zmieniły się media. Zmieniły się oczekiwania. Ale biznes nadal pozostaje głęboko ludzki. Firmy wciąż odnoszą sukces dzięki zaufaniu. Liderzy nadal potrzebują wiarygodności. Organizacje nadal zależą od wsparcia pracowników, klientów, społeczności, regulatorów i partnerów. Dwadzieścia pięć lat później zaufanie nadal ma znaczenie.

To właśnie to proste przekonanie od początku kształtowało 24/7Communication.


Od skromnych początków do pozycji lidera rynku

Nasza historia zaczęła się od jednej osoby, jednego klienta i przekonania, że warto po prostu dobrze wykonywać swoją pracę.

Po okresie współpracy z McDonald’s jako freelancerka Dorota Zmarzlak założyła w 2001 roku firmę Twenty Four Seven PR. Pojawiali się kolejni klienci, a rok później dołączyłem do firmy. Wspólnie z wieloma utalentowanymi ludźmi, którzy z czasem stali się częścią tej historii, zaczęliśmy budować coś znacznie większego, niż którekolwiek z nas mogło sobie wtedy wyobrazić.

Dziś, obchodząc 25-lecie działalności, z dumą patrzymy na fakt, że jesteśmy największą niezależną agencją PR w Polsce i jedną z najbardziej szanowanych firm doradztwa komunikacyjnego w kraju. Mieliśmy przywilej współpracować z największymi, najbardziej innowacyjnymi i ambitnymi organizacjami w Polsce, wspierając je w momentach wzrostu, transformacji, nowych szans i niełatwych wyzwań.

Jeśli jednak ktoś zapyta mnie, z czego jestem najbardziej dumny, nie wskażę wzrostu przychodów, rankingów czy nagród. Powiem: z relacji.


Relacje, które nas definiują

Branża komunikacyjna często mówi o kampaniach, kreatywności i widoczności. My widzimy coś głębszego.

Biznes ostatecznie opiera się na zaufaniu i relacjach. Wielu naszych klientów współpracuje z nami od wielu lat. Niektórzy ponad dekadę. Setki osób stały się częścią naszej historii. Wielu pozostaje naszymi przyjaciółmi, partnerami biznesowymi, klientami lub członkami społeczności alumni.

W świecie, który coraz częściej nagradza szybkość działania i krótkoterminowe wyniki, właśnie te trwałe relacje utwierdzają mnie w przekonaniu, że zrobiliśmy coś dobrze. Patrząc dziś wstecz, uważam, że są one jednym z najbardziej wymownych dowodów tego, kim jesteśmy i za czym stoimy.


Czy PR się zmienił? Tak… i nie.

Często słyszę pytanie, czy PR zmienił się przez ostatnie dwadzieścia pięć lat.

Odpowiedź brzmi: tak i nie.

Współcześni klienci oczekują znacznie więcej niż relacji z mediami. Oczekują strategicznego osądu, zrozumienia biznesu i głębokiej wiedzy sektorowej. Oczekują wsparcia w radzeniu sobie z transformacją, regulacjami, niepewnością geopolityczną i coraz bardziej złożonym otoczeniem interesariuszy. Komunikacja znalazła się bliżej zarządów, ponieważ reputacja, zaufanie i poparcie interesariuszy coraz częściej decydują o tym, czy biznesowe strategie zakończą się sukcesem.

Ta ewolucja stworzyła dla naszej branży ogromne możliwości.

Jednocześnie istota naszej pracy pozostała zadziwiająco niezmienna. Organizacje nadal muszą jasno tłumaczyć swoje działania. Nadal muszą budować wiarygodność. Nadal potrzebują silnych relacji z ludźmi, którzy wpływają na ich sukces.

Dlatego nigdy nie postrzegaliśmy naszej roli wyłącznie przez pryzmat public relations. Pomagamy organizacjom poruszać się w złożonym otoczeniu, zarządzać reputacją, angażować interesariuszy, wspierać zmiany i podejmować lepsze decyzje. Komunikacja nie sprowadza się do tego, co firma mówi. Chodzi o budowanie zaufania i utrzymywanie poparcia, które pozwala organizacjom rozwijać się i realizować swoje cele.


Dlaczego niezależność ma znaczenie

Nasza niezależność odegrała kluczową rolę w tym, że możemy robić właśnie to.

W przeciwieństwie do wielu konkurentów pozostajemy firmą niezależną i zarządzaną przez przedsiębiorców. Dzięki temu możemy działać szybciej, inwestować w ludzi, patrzeć dalej niż na wyniki kolejnego kwartału i budować firmę zgodnie z własnymi wartościami.

Niezależność pozwala nam zachować długoterminową perspektywę i koncentrować się na tworzeniu trwałej wartości dla klientów, pracowników i społeczeństwa. Nigdy nie wierzyliśmy w skróty. Nigdy nie wierzyliśmy w szybkie zwycięstwa za wszelką cenę. Wierzyliśmy w jakość, zaufanie i relacje, które przetrwają próbę czasu.

Patrząc dziś na naszą historię, jestem przekonany, że właśnie to długoterminowe myślenie było jednym z najważniejszych fundamentów naszego sukcesu. Pozwalało nam podejmować decyzje nie tylko z myślą o kolejnym kwartale, ale o kolejnej dekadzie.

Przede wszystkim liczą się ludzie

Ponad wszystko jednak w 24/7Communication zawsze najważniejsi byli ludzie.

Im dłużej pracuję w biznesie, tym bardziej jestem przekonany, że kultura organizacyjna jest jedną z największych przewag konkurencyjnych, jakie może posiadać firma. Nie dlatego, że dobrze brzmi w prezentacjach, ale dlatego, że decyduje o tym, jak ludzie zachowują się wtedy, gdy nikt nie patrzy. Wpływa na sposób współpracy zespołów, rozwiązywanie problemów, relacje z klientami i podejmowanie trudnych decyzji.

Z czasem nadaliśmy naszej kulturze nazwę: #247WAY.

Sama kultura istniała jednak na długo przed pojawieniem się tej nazwy. Rosła naturalnie dzięki tysiącom codziennych interakcji i decyzji podejmowanych przez ludzi na przestrzeni dwóch i pół dekady. W jej centrum znajdują się proste zasady: inkluzywność, transparentność, zaufanie, odpowiedzialność i troska.

Wierzymy, że ludzie osiągają najlepsze wyniki wtedy, gdy czują się szanowani. Wierzymy, że ambicja i dobrostan powinny iść w parze. Wierzymy, że szczerość buduje silniejsze relacje niż polityka. I wierzymy, że każdy powinien czuć się bezpiecznie, będąc sobą.

To ponadczasowe idee. Dziś, gdy świętujemy 25-lecie firmy, pozostają równie aktualne jak wtedy, gdy zaczynaliśmy.


Budować wielką i trwałą firmę

Ta sama filozofia znajduje odzwierciedlenie w naszej wizji przyszłości.

Kilka lat temu zdefiniowaliśmy, czym ostatecznie ma być 24/7Communication. Chcemy być miejscem, w którym ludzie rozwijają się zawodowo i osobiście. Chcemy być wiodącą firmą komunikacji strategicznej, której ufają najbardziej wymagający klienci. Chcemy być zdrowym biznesem tworzącym wspólny dobrobyt. Chcemy, aby nasza praca pozytywnie wpływała na społeczeństwo. I chcemy zbudować organizację, która przetrwa swoich założycieli i pozostanie wartościowa przez kolejne dekady.

Razem te ambicje składają się na jedną prostą ideę: budowanie wielkiej i trwałej firmy.

Dla mnie właśnie o tym jest ta rocznica. Nie o świętowaniu samej długowieczności, lecz o dostrzeżeniu fundamentów, które czynią tę długowieczność możliwą.


Patrząc w przyszłość

Rocznice naturalnie skłaniają do refleksji. Dla mnie jednak nie są przede wszystkim okazją do wspominania przeszłości. Są okazją do zadania sobie pytania: co warto zachować na przyszłość?

Dwadzieścia pięć lat po rozpoczęciu działalności moja odpowiedź jest jasna: zaufanie, które budujemy, relacje, które pielęgnujemy, wartości, którymi się kierujemy, oraz kultura, którą przekazujemy kolejnym pokoleniom 24/7-erów.

Świat będzie się nadal zmieniał. Pojawią się nowe technologie. Powstaną nowe kanały komunikacji. Nowe wyzwania będą wymagały nowych odpowiedzi. Nasz zawód będzie ewoluował tak samo, jak ewoluował przez pierwsze dwadzieścia pięć lat naszej historii.

Jeżeli jednak ta rocznica przypomina mi o jednej rzeczy, to jest nią fakt, że zaufanie, relacje i ludzie nigdy nie wychodzą z mody.

Wszystko inne ewoluuje. To właśnie one pozostają.